Zachęcamy do uzupełnienia pola "Jak się o nas dowiedziałeś?" w panelu użytkownika > edytuj opcje. Dzięki! :)
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak duży kryzys nam grozi?
#1
Question 
Cześć

Większość z Was doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że waluta rezerwowa świata jest nadmuchiwaną bańką ze wszystkich stron, że Rząd USA niedługo będzie niewypłacalny względem samych odsetek do obligacji.

Co się stanie, gdy dolar straci zaufanie całego świata? Jak będzie wyglądał kryzys i czy dotknie dotkliwie Polskę i cały świat? Co się stanie wtedy ze strefą Euro?
Co sądzicie o najbliższym wielkim kryzysie?
Podziękowania od:
#2
Myślę, że kryzys ten może przypomnieć w początkowym stanie kryzys roku 1920 w USA (o którym 90% ludzi nie słyszało, a początkowe konsekwencje miał większe niż tzw "wielki kryzys") a ponieważ rządy światowe nie są na tyle "liberalne", co w roku 1920, zaczną z całą pewnością politykę interwencjonizmu i może to się skończyć jak w latach 29-33 ubiegłego wieku.

Dlaczego pisze czarne scenariusze? Przecież poradzono sobie z kryzysem roku 2007, tyle tylko, że był on oparty na kredytowaniu nieruchomości i zaczął się od napompowanych i nierentownych kredytach w tej branży. Dzisiaj, mamy do czynienia z ogromnymi problemami CAŁEGO SEKTORA BANKOWEGO! Traci Deutche Bank, Traci Credit Suisse, tracił Barclays, dolar rósł w górę sztucznie napompowany przez FED, zadłużenie Ameryki, jak i całego świata jest ogromne! Rynek surowców leży, najniższy indeks bałtycki od lat, polityka socjalu pompowana w europie na sztucznym pieniądzu fiducjarnym... to wszystko jest w fazie kryzysu, nie tylko rynek nieruchomości, albo inaczej - wtedy w takim stanie były głównie nieruchomości, dziś są te wszystkie branże, gałęzie. Jak to wszystko w końcu szlag trafi, bańka pęknie, łącząc do tego dosyć napięte nastroje społeczne krajów Europy i bliskiego wschodu, może dojśc nie dość, że do największego w dziejach kryzysu, to do ogromnych zamieszek, w szczególności, jeżeli rządy pójdą po rozum do głowy i zaczną ciąć wydatki socjalne, to pewne grupy społeczne, np. Islamscy imigranci, zaczną naprawdę robić w Europie rozróbę.

Może i jestem czarnowidzem, może i przesadzam, ale sytuacja finansowa świata jest tragiczna, jeżeli załamie się sektor bankowy i surowcowy, padnie i przemysł i płynność finansowa ogromnej części świata.
Podziękowania od: Ratel , Baszak
#3
W głowie i tak nie miałem bardziej pozytywnego obrazu, ale spłycałem to do myśli "wszyscy poważnie zbiedniejemy", osobiście zacząłem już zbierać metale szlachetne i mam nadzieję zrobić z nich użytek gdy nadarzy się bardzo opłacalna okazja.
W kryzysie na pewno pojawi się wszechobecny barter: być może papierosy znowu staną się pieniędzmi?
Dzięki @Venomek za wypowiedź! Wink
Masz może pomysł, kiedy to może nastąpić?

Jedna opinia to trochę mało, najbardziej liczę na wypowiedź, któregoś z założycieli forum :)
Podziękowania od:
#4
Zgadzam się z przedmówcą. Kryzys może być bardzo poważny. W przypadku utraty zaufania do waluty - półki sklepowe mogą szybko opustoszeć, bo wszyscy rzucą się żeby wymienić tracącą na wartości gotówkę na cokolwiek. Postrzegane bogactwo przechowywane w obligacjach może wyparować, gdy okaże się, że państwa są niewypłacalne. Banki mogą paść i tak dalej. Scenariuszy może być kilka.

Wpisz w google: globalny reset independent trader

Tam jest jeden z możliwych scenariuszy
Podziękowania od:
#5
Osobiście daje czas światu do końca czerwca 2017r. Wiem, że to długo, ale w związku z rozmiarem tego kryzysu i EBC i Bank Światowy i banki centralne krajów światowych będą robić wszystko jak potrafią (a że nie potrafią, to wiemy) by do kryzysu nie dopuścić. Tylko naprawdę, boję się, że będzie on strasznie, ale to strasznie dla nas, szarych obywateli, niesamowicie negatywnie odczuwalny.
Podziękowania od:
#6
Może być tak, że np. kraje policzą, że wojna opłaca im się bardziej od kryzysu i wybuchnie konflikt światowy?
Podziękowania od:
#7
USA na pewno będzie bronić dolara za wszelką cenę, więc jest to bardzo możliwe.
Podziękowania od:
#8
(04.03.2016, 20:28)MRHayFR napisał(a): Może być tak, że np. kraje policzą, że wojna opłaca im się bardziej od kryzysu i wybuchnie konflikt światowy?

@MRHayFR a co robi USA od 10 lat? Wprowadzanie "demokracji" w krajach bliskiego wschodu i pompowanie ich surowców, sprzedaż broni na wielką skalę, pomysł migracyjny do Europy. Oni to robią, bo wiedzą, że im sie to opłaca bardziej i ich solą w oku są Chińczycy. Po 1, bo są u nich najbardziej zadłużeni, po 2 bo są neutralni a armie mają przepotężną. Tak na dobrą sprawę nikt nie wie jaki ejst stan Chińskiej Armii pod względem technologicznym, ale skoro są tak rozwiniętym krajem, w swoich tajnych bazach i bunkrach w np. Himalajach mogą trzymać naprawdę niesamowitą technologię. Więc taak, to jest problem USA. I tak, opłaca się Stanom wojna bardziej od ogromnego kryzysu
Podziękowania od:
#9
Więc, według mnie Chińczykom jest potrzebny nowy Jedwabny Szlak, bo na morzu z USA nikt nie ma szans obecnie.
Podziękowania od:
#10
Przecież już go odtwarzają, są co do tego plany - iran/turcja/bałkany/ i my :)
Podziękowania od:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości