Zachęcamy do uzupełnienia pola "Jak się o nas dowiedziałeś?" w panelu użytkownika > edytuj opcje. Dzięki! :)
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Unia Europejska.
#1
Dziwne, że temat powstaje dopiero teraz. Co sądzicie o UE, jej strukturach, założeniach oraz kierunku, w jakim podążają unijni biurokraci?

Siebie określam jako uniorealistę. Wiem, że oni (Europa Zachodnia) niczego nie robią dla nas z dobroci serca, tylko z chęci zysku. "Dają" nam pieniądze, abyśmy kupowali ich produkty - gdzieś czytałem, że z 1 euro "dane" Polsce, do Niemiec wraca podobna suma, w postaci kontraktów dla ich firm. 

Są czasem sprawy, z którymi UE jako tako sobie poradziła. Otwarty rynek pracy i strefa Schengen są naprawdę ok (choć znów zdaję sobie sprawę z tego, że otwarto granice aby prościej ściągnąć z Polski i innych krajów pracowników). Głupia unifikacja ładowarek od telefonów, czy obniżenie kosztów roamingu też są przydatne. Za wiele tego nie ma, ale coś pewnie jeszcze bym znalazł. 

Dość jednak słodzenia, bo w tej beczce niestety jest dużo więcej dziegciu niż miodu. Kompletnie się nie zgadzam na tworzenie jakichkolwiek unii politycznych, które mają za zadanie stworzyć superpaństwo europejskie. Stany Zjednoczone Europy nie mają racji bytu. Jestem przeciwny unijnym przepisom regulacyjnym, które ograniczają produkcję, zawyżają ceny unijnego cukru (sprawdźcie po ile stoi tona cukru na rynkach światowych, a na jakich poziomach kształtuje się cena unijnego - będzie małe zdziwienie), sztucznie podbijają cenę gruntów rolnych (dopłaty bezpośrednie). Do tego dochodzi centralizacja legislatury i biurokracji i wprowadzenie niemalże siłą "wspólnej" (niemieckiej) waluty... długo by wymieniać. 

Jaka jest zatem przyszłość UE według Was? Nie pytam jednak o to, jak BYĆ POWINNA przyszłość UE, tylko o realne prognozy na najbliższe lata.  

Myślę, że rok 2016 będzie kluczowy dla tej organizacji, ze względu na to, że odbędzie się referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie ich wyjścia ze struktur UE oraz wybory we Francji, które może wygrać Front Narodowy Le Pen. Do tego sprawa nielegalnej migracji z państw Afryki i Bliskiego Wschodu. Może Grecja znów się "odezwie"? Na pewno dla Brukseli przyszłość nie jest kolorowa.
Podziękowania od:
#2
Osobiście jestem Unio sceptykiem w obecnej formie jej istnienia. Przede wszystkim bezsensowny system "dotacji" unijnych, które tak na dobrą sprawę są naszymi pieniędzmi, które wpłaciliśmy do budżetu w Brukseli, a potem otrzymaliśmy je z powrotem. Dodajmy, że w systemie "dotacji na przedsiębiorstwo", najwyżej punktowane są osoby, kupujące sprzęt z rynku Niemieckiego w swoim biznesplanie, i tak 0.89 centa z każdego euro dotacji wraca do Niemiec (dane autentyczne).

Moja wizja Unii to powrót do systemu działania EWG, zachowanie strefy schengen i wolnego handlu.

Jaka jest realna prognoza? Nie wiem, naprawdę nie wiem. Unia powinna zostać zniszczona, ale czy zostanie? Nie oszukujmy się, bez UE, Niemcy nie będą chcieli utrzymać schengen i wolnego handlu, bo oni stracą na tym najwięcej. WB nie wyjdzie z UE, widać to po sondażach, a to, że teraz zaczynają wygrywać eurosceptycy w nich? Przypominam, że tuż przed referendum Szkockim, też wygrywali przeciwnicy należenia do WB przez Szkocję. Wydaje mi się, że i USA i Izrael i Niemcy, zrobią wszystko, by UE się utrzymało, bo jest im to po prostu na rękę.
Podziękowania od:
#3
Co do referendum brytyjskiego, to wygląda to tak (dane z pierwszej ręki, oglądam BBC, rozmawiam z Brytyjczykami, śledzę grupę na fb z mojej branży, gdzie większość pracowników to Brytyjczycy):

- rząd brytyjski mówi znów "Better Together", choć część torysów jest przeciwko takiej polityce

- wnioskuję przez to, że w BBC nastanie za jakiś czas propaganda spod znaku "Better Together"

- nie wiem jednak, czy propaganda przekona tzw "ulicę" do zmiany swoich preferencji, bo odnoszę wrażenie, że większość z nich twardo jest za wyjściem z UE. 

- można liczyć, że londyńskie City będzie mocno lobbować za pozostaniem w UE

Pytanie teraz, co okaże się silniejsze. Nastroje społeczne w peryferyjnej Anglii, czy Szkocji są dość jednoznaczne. Myślę też, że wyjście z UE tak ważnego kraju, jak Wielka Brytania, jest dla UE zbyt ryzykowne, bo stworzyłoby to precedens, przez który może zadziałać efekt domina. 

Odnośnie wyglądu UE, to zgadzam się z Tobą, że EWG + otwarte rynki pracy, wolny handel i ewentualnie Schengen. Więcej nam nie potrzeba.
Podziękowania od:
#4
To domino już widać - referendum zaczynają domagać się w Finlandii i Holandii, potem polecą następne kraje z np grupy wyszehradzkiej, Dania.
Podziękowania od:
#5
Jak dla mnie, to wyjście z UE, Wielkiej Brytanii nie wiele zmieni, oni zawsze lubili siedzieć na tej swojej wyspie i z dystansu obserwować co się dzieje na kontynencie, a Schengen i UE to dwie różne rzeczy.

EDIT: nie wiele zmieni dla Wielkiej Brytanii oczywiście dla UE to może być początek lub środek końca.
Podziękowania od:
#6
Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.

Na tym oparłbym punkt wyjścia w tej dyskusji. Podejrzewam, że gdyby nie wielkie pieniądze stojące za UE to już dawno by jej nie było. Ludzie po prostu dobrze się poukładali i im dobrze, grzeją miejsca, kombinują następne dla swoich, sami sobie tworzą pracę, którą później wykonują. No przecież to bajka. Czekać tylko, iż faktycznie zbierze się ktoś z możliwościami, kto nie będzie się bał "poprawności" czy wystąpić otwarcie przeciw. Nie mówię tutaj o sprzeciwie takim jak WB czy innych państw, które "dyskutują o możliwości wyjścia z UE". Wiecie co? To jest tak "potępienie kogoś" czy "wyrażenie zaniepokojenia" przez ONZ. No śmiech na sali. To wszystko gra, dyplomacja, chodzi o wpływy, przepychanie się, aby, uwaga, zdobyć pieniądze, które były punktem wyjścia.

Smutne to wszystko jest, jak się na to patrzy racjonalnie. Aż szkoda słów, naprawdę...
Podziękowania od:
#7
Ue upadnie im wcześniej tym lepiej.

Wysłane z mojego LG-D802 przy użyciu Tapatalka
Podziękowania od:
#8
UE po Brexicie się chyba zaczyna podnosić. We Francji wybory wygrał E. Macron - euroentzjasta i zwolennik zacieśniania więzów międzynarodowych. Swoje wizyty w celu odnowy stosunków i poprawy wizerunku Unii zaczął od Niemiec. Pewnie nie tylko z tego powodu, że bank centralny Europy ma we Frankfurcie w Niemczech swoją główną kwaterę. Większość zagranicznych polityków  kanclerz Niemiec A. Merkel obdarza uznaniem,szacunkiem i ulega jej wpływom. Można chyba powiedzieć,że jest to najpoteżniejsza kobieta współczesnego świata.  Jej autorytet przygasa jedynie w otoczeniu prezydenta USA, D. Trumpa, który jest od niej starszy o osiem lat.

Ostatnie polityczne decyzje "architektów" UE spowodowały, że powrócił temat wspólnej unii walutowej... jednej waluty.

"Komisja Europejska chce do 2025 roku wprowadzić wspólną walutę euro we wszystkich 27 krajach Unii Europejskiej - podał w poniedziałek dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", powołując się na stanowisko komisarzy Valdisa Dombrovskisa i Pierre'a Moscoviciego."
Tak zaczyna się dzisiejszy artykuł w portalu wGospodarce.pl
Więcej na: http://wgospodarce.pl/informacje/36690-k...w-calej-ue
Podziękowania od:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości