Zachęcamy do uzupełnienia pola "Jak się o nas dowiedziałeś?" w panelu użytkownika > edytuj opcje. Dzięki! :)
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wenezuela
#1
Czy ma ktoś jakieś ciekawe artykuły/materiały o genezie kryzysu w tym kraju, poza tym oto artykułem z onetu?

http://wiadomosci.onet.pl/prasa/latynosk...dzi/ntng4l

Wiadomość i sama sytuacja przedstawia się tragicznie, ale z punktu widzenia kogoś, kto pasjonuje się ekonomią ciekawie, dlatego fajnie było by się zagłębić w temat.
Podziękowania od:
#2
Nie dysponuję żadnymi materiałami na ten temat, jednak myślę, że mogę się wypowiedzieć, ponieważ było mi dane odwiedzić Wenezuelę dwa lata temu, gdy sprawy dopiero zaczynały obierać taki obrót.

Konkretnie, to odwiedziłem Puerto Cabello, bardzo ważny port na mapie Wenezueli (o czym wspominają też w artykule onetowskim). Już wtedy sytuacja była mało komfortowa, widziałem np. kolejki po papier toaletowy. Faktem jest, że poza takim kuriozum, nie było zbyt wielu braków w sklepach, a Grande Mercado było zaopatrzone w 95%. Bolivar, ich waluta, był słaby a każdy Wenezuelczyk był chodzącym kantorem. Ludzie łaknęli dewiz, oficjalnie w kantorze można było za jednego dolara dostać 8 bolivarów, zaś u ludzi 30-40. Kilka miesięcy później kumpel relacjonował mi, że sprzedał dolary w stosunku 1:300 (!). Widać wyraźnie, że skala inflacji w artykule nie jest w ogóle przesadzona. 

Osławione najtańsze paliwo na świecie, było tak naprawdę jeszcze tańsze, ponieważ dziennikarze wszelkie wyliczenia opierali na kursie oficjalnym. Realnie 1 litr paliwa w Wenezueli kosztował równowartość pięciu groszy. PIĘ - CIU. Ludzie tam jeździli praktycznie za darmo. 

Wynikało to z faktu, że rząd wenezuelski subsydiował ceny paliw w kraju, sprzedając paliwo grubo poniżej kosztów wydobycia, rafinacji i dystrybucji. Stąd też według mnie pochodzi lwia część ich dzisiejszych problemów - państwo nie zgromadziło odpowiednich rezerw. Kwitł przez to przemyt paliwa na granicy z sąsiadami, o skali wielokrotnie większej, niż to się dzieje na polsko-rosyjskich przejściach granicznych.
Podziękowania od: Ratel
#3
Wenezuela, czyli do czego prowadzi socjalizm:
http://namzalezy.pl/wenezuela-pacjenci-u...-lekarstw/
http://namzalezy.pl/wenezuela-dziesiatki...rmarketow/
http://namzalezy.pl/wenezuela-brakuje-pi...pieniedzy/
http://namzalezy.pl/wenezuela-brak-czyst...zakaznych/
http://namzalezy.pl/wenezuelczycy-z-glod...i-golebie/
http://pikio.pl/wenezuela-w-kryzysie-woj...az-apteki/
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Wenezuel...34008.html
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Wenezuel...21005.html

Oraz, co się dzieje gdy rządzi lewica światopoglądowa:
http://namzalezy.pl/wenezuela-rzad-zabro...a-biednym/
Podziękowania od: Ratel , Testudo
#4
Wenezuela pod rządami obecnego prezydenta N. Maduro pogrąża się dalej w gospodarczej zapaści.
Obecnie problem zaostrzył się do tego stopnia, że grozi wybuchem wojny domowej.

Zamieszczam dwa bardziej aktualne artykuły opisujące sytuację w kraju.

Według wyników badań Uniwersytetu Katolickiego wynika że społeczeństwo Wenezueli jest niedożywione z powodu kryzysu gospodarczego - ludzie schudli średnio po ponad 7 kg w ciągu roku.
http://www.rp.pl/Spoleczenstwo/302209928...zkoly.html

To nie jest nieudany socjalizm, to jest właśnie sosjalizm. Dantejskie sceny w Wenezueli.
http://wmeritum.pl/drakonskie-sceny-wene...deo/182071

Naprawdę niewiarygodne do czego mogą doprowadzić rządy i ich zła polityka.
Nawarstwiło się kilka spraw, które stały się punktem zapalnym obecnych wydarzeń.
Mimo posiadania zasobów naturalnych i znacznego dziedzictwa przyrody nie potrafiono tym odpowiednio zagospodarować.
Równie ważny dla gospodarki jak zasoby naturalne jest system monetarny, jak pokazuje przykład tego kraju jak i poprzednio Zimbabwe, lepiej mieć kontrolę nad własną walutą.

Dla odmiany zapraszam także do obejrzenia serii filmów przyrodniczych o towarze eksportowym Wenezueli - czyli egzotycznych rybkach, zrealizowanych przez podróżnika i fotografa Ivana Mikolji. Wink  Filmy pokazują piękno krajobrazów Wenezueli, w szczególności bogactwo życia podwodnego świata. Autor wraz ze swoim kompanem przemierza czasem setki kilometrów, aby dotrzeć do mało znanej rzeki lub strumienia i zrobić unikatowe zdjęcia, opisać gatunki a czasem odkryć nowe.

https://www.youtube.com/user/fishfromvenezuela - prawdziwa gratka dla akwarystów.
Podziękowania od:
#5
@sylvi91 A wiesz że tam mieli dodruk pieniądza? I jakoś nie pomógł...
Podziękowania od:
#6
(16.05.2017, 16:21)lokishi napisał(a): @sylvi91 A wiesz że tam mieli dodruk pieniądza? I jakoś nie pomógł...
Ależ ty jesteś zaczepny Wink
Dodruk, dodrukowi nierówny. Nie znasz zasady inflacji papierkowch banknotów o coraz wiekszych nominałach? Przerabiano to w historii wielokrotnie. Inflacji zawsze taki towarzyszy, czyli... jest również powodem.
Wyobraź sobie jakies mocarstwo światowe, które zleca produkcję swojej waluty innemu krajowi i to jeszcze konkurentowi na rynkach międzynarodowych. Potrafisz sobie wyobrazić, że to się udaje? Teraz przypomnij sobie gdzie produkuje walutę USA, a gdzie Wenezuela, albo np. Zimbabwe.

Poza tym, skoro jedynym surowcem eksportowym postrzeganym przez rząd była ropa, dla której zbudowano i znacjonalizowano cały przemysł, to nie ma się co dziwić, że w momencie światowego załamania na giełdach ich gospodarka runeła.
Podziękowania od:
#7
Niezbyt Cię rozumię. Co miejsce drukowania banknotów ma do rzeczy? Jakieś trefne im zrobili czy co? Wszystko było zgodnie z życzeniami Rządu Wenezuelskiego.
Podziękowania od:
#8
(16.05.2017, 21:33)lokishi napisał(a): Niezbyt Cię rozumię. Co miejsce drukowania banknotów ma do rzeczy? Jakieś trefne im zrobili czy co? Wszystko było zgodnie z życzeniami Rządu Wenezuelskiego.
Miejsce drukowania choć mniej istotne, świadczy o niezależności, wydolności i zaawansowaniu technologicznym miejscowego przemysłu. Nie ma u nas takiego przemysłu, to nie zlecamy drukowania. Może nie byłoby tej całej paniki z walutami i ludzie nie gromadziliby zasobów gotówki bo nie byłoby czego gromadzić.  Ale nie tyle miejsce co sam fakt drukowania jest już błędem. Nie da się inaczej stworzyć tak wysokiej inflacji jak poprzez masowy dodruk coraz większych nominałów. Chyba? Nie wiem jakimi doradcami od ekonomii sie otoczył rząd Wenezueli, ale wyglada na to, że niezbyt błyskotliwymi. Nawet gdyby wykonawca dodruku waluty spełniał wszystkie ich życzenia to co to zmieni na lepsze? Skoro rząd najął już tą drukarnie i prawie cały przemysł upaństwowił i nie miał żadnego hamulca dla swoich posunięć, mimo protestów mieszkańców kraju, to inaczej się skończyć nie mogło.
Tezauryzacja pieniądza przez ludność przyjęła taką skalę, żę dodruk według rzadu okazywał się niewystarczający. Oczywisty błąd.
A może wystarczyło by wydać społeczeństwu karty i kredyty bezgotówkowe zamiast masowego dodruku? Nie wiem ale mnie sie wydaje, że drukarstwo w takiej systuacji kryzysowej zawsze zawodzi. Trzeba tu przypomnieć Węgry po wojnie, Niemcy okres międzywojenny, Jugosławię lat 90-tych XX wieku i ostatnio Zimbabwe. I jakoś ta inteligencja światowa - rządy niektórych krajów - nie potrafiły i dalej nie potrafią zapanować nad problemem. Latanie samolotów z dostawami pieniędzy do Wenezueli to szczyt absurdu.
Psucie pieniądza zawsze się źle kończy dla gospodarki. Cierpią tylko niewinni ludzie.
Nie tyle obwianiam ustrój polityczny tego kraju za obecną sytuację, co po prostu karygodne błędy w zarządaniu państwem. Zły management.

Amerykanski instytut badań ekonomicznych opisuje sytuację w Wenezueli.
https://www.aier.org/research/venezuela-...c-collapse
Podziękowania od:
#9
@sylvi91 -
Cytat:Może nie byłoby tej całej paniki z walutami i ludzie nie gromadziliby zasobów gotówki bo nie byłoby czego gromadzić.
Tak, ludzie podczas hiperinflacji zajmują się gromadzeniem gotówki. Potrafisz napisać jeden post o pieniądzach nie wykazując się swoją ignorancją w tym temacie?
Chyba że chodzi Ci o gromadzenie niskich nominałów w celach toaletowych, bo w Wenezueli nawet papieru toaletowego nie ma, generalnie podczas hiperinflacji brakuje wszystkie z wyjątkiem banknotów.

Cytat:Ale nie tyle miejsce co sam fakt drukowania jest już błędem
Widzę że w końcu w wielokrotnym wałkowaniu tego samego udało Ci się coś zrozumieć.

Cytat:Nie wiem jakimi doradcami od ekonomii sie otoczył rząd Wenezueli, ale wyglada na to, że niezbyt błyskotliwymi
Na podstawie Twoich wcześniejszych postów to nadawałbyś się do tego grona jak mało kto.

Cytat:Tezauryzacja pieniądza przez ludność przyjęła taką skalę, żę dodruk według rzadu okazywał się niewystarczający.
Że co? Jak ludzie mają oszczędności to trzeba nadrukował banknotów żeby zzerować ich siłę nabywczą? kilkuset procentowa inflacja to za mało jeszcze?

Cytat:A może wystarczyło by wydać społeczeństwu karty i kredyty bezgotówkowe zamiast masowego dodruku?
Wtedy Wenezueli nie brakło by kasy na zwiększanie podaży pieniądza. 10 sekund kliknięcia i podaż pieniądza kilkukrotnie.

Cytat:Nie wiem ale mnie sie wydaje, że drukarstwo w takiej systuacji kryzysowej zawsze zawodzi.
Też tak uważam, chociaż to co się dzieje w kwestiach monetarnych w Wenezueli to jest właśnie to co proponowałeś od wielu miesięcy czyli ciągły druk w ilościach hurtowych.
Podziękowania od:
#10
(17.05.2017, 15:58)Khneefe napisał(a): Tak, ludzie podczas hiperinflacji zajmują się gromadzeniem gotówki. Potrafisz napisać jeden post o pieniądzach nie wykazując się swoją ignorancją w tym temacie?
Chyba że chodzi Ci o gromadzenie niskich nominałów w celach toaletowych, bo w Wenezueli nawet papieru toaletowego nie ma, generalnie podczas hiperinflacji brakuje wszystkie z wyjątkiem banknotów.
Brakowało określonych nominałów, bo trwała panika i ludzie gromadzili banknoty. W szczególności robili to zamożni.
Ponadto według prazydenta mafia wywoziła walutę za granicę, aby bardziej jeszcze pogrążyć gospodarkę w zapaści Wink
Ratunkiem mogła być szybka wymiana na inne waluty? Dlatego gromadzili zapasy, a rząd dolewał oliwy do ognia i dodrukowywał.

Cytat:Widzę że w końcu w wielokrotnym wałkowaniu tego samego udało Ci się coś zrozumieć.
No wiesz... kłamstwo powiedzine wielokrotnie, staje się prawdą Wink

Cytat:Na podstawie Twoich wcześniejszych postów to nadawałbyś się do tego grona jak mało kto.
To niewiele zrozumiałes z tego o czym piszę.

Cytat:Że co? Jak ludzie mają oszczędności to trzeba nadrukował banknotów żeby zzerować ich siłę nabywczą? kilkuset procentowa inflacja to za mało jeszcze?
Napisałem, że według Wenezuelskiego rządu.

Cytat:Wtedy Wenezueli nie brakło by kasy na zwiększanie podaży pieniądza. 10 sekund kliknięcia i podaż pieniądza kilkukrotnie.
... rośnie? To co, zły pomysł?

Cytat:Też tak uważam, chociaż to co się dzieje w kwestiach monetarnych w Wenezueli to jest właśnie to co proponowałeś od wielu miesięcy czyli ciągły druk w ilościach hurtowych.
Gdzie to proponowałem? Jeśli już to mówiłem o ograniczeniu druku i gotówki w obiegu wogóle. Chociaż pamiętam, że zastanawiało mnie czy tylko dodruk na wyższe pokrycie depozytów w banku byłby dobrym wyjściem. Ale na pewno nie chodziło mi o dodruk pieniądza na inwestycje, pokrycie deficytu, czy co tam jeszcze.
Podziękowania od:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości