Zachęcamy do uzupełnienia pola "Jak się o nas dowiedziałeś?" w panelu użytkownika > edytuj opcje. Dzięki! :)
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Spółdzielnia Właścicieli Majątku, czyli "w kupie siła (inwestycyjna)"
#1
Cześć forumowicze!

Na Prostą Ekonomię zaglądam od czasu do czasu celem zwiększenia mojego kapitału, jakim jest przecież wiedza, Wink  Właśnie jestem świeżo po eseju Pana J. Konończuka "Cnota oszczędzania" i pod jego wpływem postanowiłem podzielić się z Wami informacją na temat dość niecodziennego projektu jakim jest Spółdzielnia Właścicieli Majątku Prevalue.

Koncepcja jest prosta: spółdzielcy robią zrzutę, wiadomo - grosz do grosza, a będzie kokosza Smile , a następnie spółdzielnia inwestuję to w aktywa trwałe. Taka forma ma mnóstwo plusów, o których można napisać osobny referat, ale tak z grubsza: można tak właśnie zacząć oszczędzać (uważam, że względnie małymi transzami, bo jeden udział to 100 zł). I nie jest to klasyczne chowanie piniążków do skarpety, tylko, i co według mnie najlepsze, te pieniądze (udziały) statutowo muszą zostać ulokowane w aktywach trwałych, czyli mają pokrycie w fizycznym majątku. W obecnej fazie projektu głównym aktywem są diamenty inwestycyjne. Zatem wychodzimy z obiegu pieniądza fiducjarnego i przenosimy wartość majątku w czasie, BĘK!  Smile #wylanenainflację  Tongue Myślę, że w zestawieniu do tego, co się teraz dzieje ze światową gospodarką, to mówi samo za siebie. 

Jest jeszcze masa innych ciekawych aspektów, ale późno już, i mnie się oczy trochę kleją, i już mi się nie chce pisać. :D Jak ktoś zainteresowany może sobie wygooglać.  Wink 
Generalnie, uważam, że spółdzielcy kierują się podobnymi wartościami, zasadami (a przynajmniej w jakiejś części), jak te reprezentowane na forum i portalu Prosta Ekonomia. Jakąś korelację tutaj wyczuwam, więc może komuś się przyda.  Smile
Podziękowania od:
#2
Trochę dużo emotikon Wink
Podziękowania od:
#3
Wszystko fajnie. Tylko jedno mnie zastanawia - po kiego grzyba tu spółdzielnia? Przecież to duże ryzyko, lepiej sobie te diamenty trzymać we własnej skrytceWink


PS.
Ok, już łapię, po kiego. Wszak z czegoś muszą być pieniądze na samochody premium i prestige oraz wizyty w ekskluzywnym SPA. Ciekawe, ile procent idzie na rzeczywiste inwestycje. Mam dziwne wrażenie, że Spółdzielnia to nic innego jak kolejne DS/MLM obiecujące złote góry, tylko w egzotycznej formie prawnej... Swoja drogą fajne pakiety dla sprzedawców (diamentowy - 200k - przynajmniej tyle, że jak ktoś wkupuje się z takim przytupem, to nie zlewa potem tych pieniędzy, jak szaraki na dole zwykłych piramid, tylko stara się, by to wszystko zarabiało).

Tak czy siak - bo ze strony nie wynika - obawiam się, że zysk z operowania na dużych kwotach nie równoważy tu kosztów operacyjnych... A brylanty to poniżej 1000 zł można już kupić. Wprawdzie łatwo potem taką kruszynkę 0.2ct zgubić, ale tak czy siak spółdzielni do takiego zakupu nie trzeba. A z tego co widzę dynamika wzrostu cen zbliżona, jak przy większych szkiełkach.
Podziękowania od: Diament
#4
Sądzę że najbezpieczniej samemu poszukać diamentów nie musisz użerać się z żadnym pośrednictwem i nikt Cię nie oszuka.
Podziękowania od:
#5
@Stiopa -ale co jest dużym ryzykiem? W sensie trzymanie diamentów w depozycie przez firmę Mart Diamonds? No nie wiem jak Wy, ale ja będąc w posiadaniu kilkunastu diamentów o wartości około 1 mln zł, raczej nie trzymałbym ich we własnej skrytce, że tak powiem, na chacie :D Nooo, chyba że byłaby to naprawdę sprytna skrytka albo jakaś taka z laserami, plazmą, jakimś polem magnetycznym lub elektrycznym :P Chociaż myślę, że i tak miałbym przez taką skrytkę zbyt lekki sen. No ale to ja, who cares...

PS.
Te samochody premium i prestige to masz namyśli te Ople Corsy D? :D Znowu bez przesady. Spółdzielnia działa na terenie całej Polski, BBS'y są we wszystkich większych miastach, przecież muszą być mobilni. Na rowerach raczej jeździć nie będą. :P Zwykłe auta firmowe. Chyba, że o coś innego Ci chodzi, to w takim razie proszę o rozwinięcie. I co to za skrót DS, bo jak sprawdzałem, to wyszukało mi tylko "do spraw"? A odnośnie pakietów, to różne są. Od wchodzenia na raty, aż po diamentowych członków, co wchodzą za 200k. Swoją drogą ostatnio podobno weszło parę grubszych ryb; 2-3 diamentowych albo platynowych. W każdym razie maksymalnie można mieć 5000 udziałów.

Oczywiście, że można samemu kupić diamenty inwestycyjne. Pytanie czy wszyscy mają czas i ochotę na ogarnianie specyfikacji, cen, dostawców, skrytek :D, itp, itd... Przecież jak się wchodzi w jakąś inwestycję/branże to pasuję się jednak trochę orientować. To nie jest takie, że "oooo, ten diamencik mi się podoba, ooo jak ładnie się błyska i mruga. Biorę go."; Myślę, że przy diamentach inwestycyjnych jest kilka niuansów, które początkującemu inwestorowi mogłyby umknąć. Dlatego według mnie lepiej jest inwestować z ludźmi, którzy siedzą w branży już kilka lat, trochę zębów na tych diamentach zjedli, wiedzą co i jak, mają dostawców, mają dostęp do giełd diamentowych, siedzą w tym na bieżąco. Generalnie wszystko obcykane. No i teraz masz wybór: albo startujesz solo od zera, albo z ludźmi, którzy mają know-how. Oczywiście, można próbować samemu, tylko pytanie czy efekty będą podobne i jakim nakładem pracy i czasu zostaną one osiągnięte. Według mnie spółdzielnia jest to przedsięwzięciem na dużą skalę, a wiadomo jak to jest ze skalą w biznesie :D Duży potrafi więcej. A tak z ciekawości, gdzie patrzyłeś na dynamikę wzrostu cen dla tych kruszynek?

@lokishi - Lubię używać emotikony :P :D
Podziękowania od:
#6
Nie znam tej spółdzielni. Nie wiem, jak to działa od środka. Jedyne, co, to przejrzałem stronę, przejrzałem info w sieci. DS = Direct Sale.

Mnie zastanawia, czy ma sens wykorzystanie tego modelu w przypadku inwestycji:
1. Im więcej mamy budżetu i ludzi, tym większy mamy dostęp do możliwości inwestycyjnych z mniejszą prowizją. Pozycja negocjacyjna, efekt skali itd.
2. Jednak z drugiej strony, żeby pozyskiwać nowych uczestników, trzeba pakować hajsy w marketing. Direct Sale jest jednym ze sposobów. Mniejsza z tym, czy gorszym czy lepszym. Spółdzielnia tę działkę nazywa Programem Partnerskim i Klubem (Diamentowym, rzecz jasna): http://www.prevalue.pl/program-partnerski-pdc.html, http://www.prevalue.pl/prevalue-diamonds-club.html. Jakiś % budżetu idzie więc na marketing.

No i pytanie brzmi - czy ten %, który idzie na powiększanie budżetu równoważy przyrost zyskowności możliwości inwestycyjnych.

Przykład:
A: Kupujemy diament za 9k sami z prowizją 1k,
B: kupujemy w spółdzielni 1% diamentu za 999k, a prowizję mamy stałą - 1000 zł.
W pierwszej opcji mamy inwestycję o wartości 9k, w drugiej 9,99k. Więc wychodzimy niby lepiej. Tyle, że po drodze dochodzą koszty operacyjne spółdzielni.

Jeśli wynoszą 20%, to mamy inwestycję o wartości 7,99k, a jak 5%, to 9,49k. Granicą opłacalności udziału we współdzielni jest tu więc koszt życia spółdzielni na poziomie 10%. Oczywiście liczby są od czapy, ale patrząc na te bonusy i sposób, w jaki Spółdzielnia zachęca do dołączenia do sprzedawców, obawiam się, że koszt może być powyżej granicy. Informacji, jakie koszty uzyskiwania nowych klientów spółdzielców zakłada spółdzielnia, nie znalazłem. Oczywiście może być też tak, że na razie jest to przedsięwzięcie zyskowne, ale z biegiem czasu przestanie - pozyskanie świeżej krwi do piramidy też na początku jest proste.

A ryzykiem jest, że Cię spółdzielnia wycycka. Choć i tak ryzyko to znacznie mniejsze, niż jakbyś był udziałowcem lub co gorsza klientem SC czy Sp. Z.o.o.

Podobne zarzuty można mieć odnośnie wszystkich firm inwestycyjnych - w końcu posiadanie akwizytorów czy internetowych naganiaczy to forma marketingu jak każda inna. Ale czerwone światełko ostrożności zapala mi się, jak widzę powiązanie całego przedsięwzięcia z jakimiś przywilejami zakupowymi w galerii Sensus i weekendami pod palmami. Co to za inwestycja, z której część idzie na luksusowe SPA? A ten Opel Corsa na obrazku dziwnie podobny do Jaguara.

Takie mam wątpliwości. Jeśliby zostały rozwiane, to przyklasnę.
Podziękowania od: Diament
#7
Był tu post ale go nie ma o co chodzi @Hukers ?
Podziękowania od:
#8
Witam, rozumiem z tego, ze ja inwestuję w zakup kamyczka łącznie z innymi chętnymi do takiej inwestycji, a którym to zakupem zajmuje sie Zarząd spółdzielni właścicieli majątku i przechowuje pózniej w Skrytce? Skąd mam pewność ze dokonano dobrego wyboru? Skąd wiem co jest w zdeponowanej skrytce ? Skoro tak łatwo o pomyłkę w dzisiejszych czasach podkładając syntetyczne diamenty pod prawdziwe certyfikaty? Myślę, że każdy człowiek decydujący sie na inwestycje, powinien przeszukać internet, obdzwonić firmу, które sie zajmują sprzedażą diamentów ( rozpytać o takiego typu zbiorowe inwestycje ) , sprawdzić rynek i trochę pomyśleć aby zrozumieć, że nie ma kontroli i pewności w co inwestuje. Przeczytałam  regulamin  Spółdzieln Właścicieli Majątku - radzę to zrobić wszystkim:-)pozdrawiam .
Podziękowania od:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości