Zachęcamy do uzupełnienia pola "Jak się o nas dowiedziałeś?" w panelu użytkownika > edytuj opcje. Dzięki! :)
Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Powszechny dostęp do broni
#41
(04.01.2016, 18:47)Ratel napisał(a): Kupno to jedna rzecz, inna to użycie. Bomba atomowa raczej narusza wolność innych osób gdy zostaje użyta, więc prawo mogłoby chronić obywateli w tym zakresie.

W jaki sposób chronić? I czemu wszyscy piszecie o bombie atomowej? to przestarzała technologia od ponad pół wieku teraz są Bomby Termojądrowe, inaczej Wodorowe.
Podziękowania od:
#42
(04.01.2016, 20:47)lokishi napisał(a):
(04.01.2016, 18:47)Ratel napisał(a): Kupno to jedna rzecz, inna to użycie. Bomba atomowa raczej narusza wolność innych osób gdy zostaje użyta, więc prawo mogłoby chronić obywateli w tym zakresie.

W jaki sposób chronić? I czemu wszyscy piszecie o bombie atomowej? to przestarzała technologia od ponad pół wieku teraz są Bomby Termojądrowe, inaczej Wodorowe.

To jest tylko i wyłącznie przykład broni o dużej sile rażenia.

Jak chronić? Brzmi nie wolnościowo: ograniczyć posiadanie broni atomowej (wodorowej). Można przecież posiadać prototyp, który nie będzie pozbawiony substancji niebezpiecznej. Dlaczego? Skoro nie może jej zdetonować to po co ona? Do jakich celów? JEśli to pasja to niech bd bezpieczny prototyp.
Podziękowania od:
#43
(04.01.2016, 20:57)tomek napisał(a):
(04.01.2016, 20:47)lokishi napisał(a):
(04.01.2016, 18:47)Ratel napisał(a): Kupno to jedna rzecz, inna to użycie. Bomba atomowa raczej narusza wolność innych osób gdy zostaje użyta, więc prawo mogłoby chronić obywateli w tym zakresie.

W jaki sposób chronić? I czemu wszyscy piszecie o bombie atomowej? to przestarzała technologia od ponad pół wieku teraz są Bomby Termojądrowe, inaczej Wodorowe.

To jest tylko i wyłącznie przykład broni o dużej sile rażenia.

Jak chronić? Brzmi nie wolnościowo: ograniczyć posiadanie broni atomowej (wodorowej). Można przecież posiadać prototyp, który nie będzie pozbawiony substancji niebezpiecznej. Dlaczego? Skoro nie może jej zdetonować to po co ona? Do jakich celów? JEśli to pasja to niech bd bezpieczny prototyp.

 ,,który nie będzie pozbawiony substancji niebezpiecznej." nie będzie pozbawiony czyli będzie ona w nim! ,,niech bd bezpieczny prototyp." bezpieczny prototyp z substancją NIEbezpieczną? Szanuję postęp ale czegoś takiego chyba jeszcze nie wynaleźli.
Podziękowania od:
#44
Ale Wy zmuszacie do myślenia:) Pytanie czy bez popytu rządowego produkcja takiej bomby miała by uzasadnienie ekonomiczne. Czy taka produkcja przyniosłaby zysk komukolwiek. Wydaje mi się, że teraz to podatnicy za to płacą, czyli produkcja przynosi straty.
Co do ochrony prawnej - gdy masz prawo posiadać broń (np pistolet), masz prawo się nim bronić w sytuacji zagrożenia lecz nie masz prawa używać jej do zastrzelenia kogoś tak sobie lub zastraszania nią kogoś. W przypadku bomby atomowej możesz jej użyć:
a) na pustyni (o ile jesteś właścicielem pustyni lub masz zgodę właściciela) jako wielki fajerwerk (bezsensowny pomysł ale skoro masz bombę atomową to zakładamy, że nie jesteś do końca normalny)
b) aby nią kogoś szantażować (co jest naruszaniem wolności innego człowieka chronionej prawem)
c) żeby ją zdetonować tam gdzie są jacyś ludzie (co jest morderstwem czyli również działaniem bez prawa)
d) raczej jej nie użyjesz w samoobronie bo przy okazji sam zginiesz wraz z innymi osobami postronnymi
Podziękowania od:
#45
(05.01.2016, 00:41)Ratel napisał(a): Ale Wy zmuszacie do myślenia:) Pytanie czy bez popytu rządowego produkcja takiej bomby miała by uzasadnienie ekonomiczne. Czy taka produkcja przyniosłaby zysk komukolwiek. Wydaje mi się, że teraz to podatnicy za to płacą, czyli produkcja przynosi straty.
Co do ochrony prawnej - gdy masz prawo posiadać broń (np pistolet), masz prawo się nim bronić w sytuacji zagrożenia lecz nie masz prawa używać jej do zastrzelenia kogoś tak sobie lub zastraszania nią kogoś. W przypadku bomby atomowej możesz jej użyć:
a) na pustyni (o ile jesteś właścicielem pustyni lub masz zgodę właściciela) jako wielki fajerwerk (bezsensowny pomysł ale skoro masz bombę atomową to zakładamy, że nie jesteś do końca normalny)
b) aby nią kogoś szantażować (co jest naruszaniem wolności innego człowieka chronionej prawem)
c) żeby ją zdetonować tam gdzie są jacyś ludzie (co jest morderstwem czyli również działaniem bez prawa)
d) raczej jej nie użyjesz w samoobronie bo przy okazji sam zginiesz wraz z innymi osobami postronnymi

I tutaj jest pytanie czy państwo powinno wiedzieć o każdym takim wyprodukowanym fajerwerku do tego dodam iż można by jeszcze detonować taką bombę w górnych partiach atmosfery tyle że powiększylibyśmy wówczas dziurę ozonową i po zakłócali fale wszelakie.
Podziękowania od:
#46
(05.01.2016, 00:41)Ratel napisał(a): Ale Wy zmuszacie do myślenia:) Pytanie czy bez popytu rządowego produkcja takiej bomby miała by uzasadnienie ekonomiczne. Czy taka produkcja przyniosłaby zysk komukolwiek. Wydaje mi się, że teraz to podatnicy za to płacą, czyli produkcja przynosi straty.
Co do ochrony prawnej - gdy masz prawo posiadać broń (np pistolet), masz prawo się nim bronić w sytuacji zagrożenia lecz nie masz prawa używać jej do zastrzelenia kogoś tak sobie lub zastraszania nią kogoś. W przypadku bomby atomowej możesz jej użyć:
a) na pustyni (o ile jesteś właścicielem pustyni lub masz zgodę właściciela) jako wielki fajerwerk (bezsensowny pomysł ale skoro masz bombę atomową to zakładamy, że nie jesteś do końca normalny)
b) aby nią kogoś szantażować (co jest naruszaniem wolności innego człowieka chronionej prawem)
c) żeby ją zdetonować tam gdzie są jacyś ludzie (co jest morderstwem czyli również działaniem bez prawa)
d) raczej jej nie użyjesz w samoobronie bo przy okazji sam zginiesz wraz z innymi osobami postronnymi

Broń atomowa to w dzisiejszych czasach karta przetargowa, straszak. Jak ją masz to się z Tobą liczą, albo po prostu boją  Wink (można podciagnąc pod punkt b) ?) paradoksalnie zapewnia bezpieczeństwo. Posrednio zatem wplywa na ekonomię, w bezpiecznym państwie chętniej sie inwestuje Wink pytanie na ile opłaca się ponosić straty (podatki) kosztem takiego bezpieczeństwa. Pomijam fakt, że świat by nas potępił bo niby dąży do rozbrojenia atomowego, a my chcemy tworzyć broń. Amerykanie i Ruskie to ze 3x ziemie (a może i więcej?) mogliby zniszczyć swoimi arsenałem.
Podziękowania od:
#47
Jest takie powiedzenie: chcesz pokoju? Szykuj się do wojny. Wiadomo, że im lepiej uzbrojona jednostka lub państwo - tym mniejsze szanse, że ktoś będzie fikał:) Co do mojego powyższego wywodu, jeśli bomba atomowa ma z założenia służyć TYLKO do stosowania przemocy (bo nie do samoobrony przecież) to myślę, że można jej zakazać prawnie.
Podziękowania od:
#48
(05.01.2016, 23:38)Ratel napisał(a): Jest takie powiedzenie: chcesz pokoju? Szykuj się do wojny. Wiadomo, że im lepiej uzbrojona jednostka lub państwo - tym mniejsze szanse, że ktoś będzie fikał:) Co do mojego powyższego wywodu, jeśli bomba atomowa ma z założenia służyć TYLKO do stosowania przemocy (bo nie do samoobrony przecież) to myślę, że można jej zakazać prawnie.

No a co z amatorami efektów wizualnych erupcji bomby na pustyni?
Podziękowania od:
#49
Sądzę, że równie dobrze można zastąpić to mniej niebezpiecznym materiałem i zwiększając efekty. Wtedy to po prostu bombą jądrową bądź wodorową nie będzie się nazywało.
Nie można chyba powiedzieć że Korea Północna odpaliła bombę z okazji 2016 roku? :D
Podziękowania od:
#50
(06.01.2016, 11:13)lokishi napisał(a):
(05.01.2016, 23:38)Ratel napisał(a): Jest takie powiedzenie: chcesz pokoju? Szykuj się do wojny. Wiadomo, że im lepiej uzbrojona jednostka lub państwo - tym mniejsze szanse, że ktoś będzie fikał:) Co do mojego powyższego wywodu, jeśli bomba atomowa ma z założenia służyć TYLKO do stosowania przemocy (bo nie do samoobrony przecież) to myślę, że można jej zakazać prawnie.

No a co z amatorami efektów wizualnych erupcji bomby na pustyni?

A co z opadem radioaktywnym?:)
Podziękowania od:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości