Zachęcamy do uzupełnienia pola "Jak się o nas dowiedziałeś?" w panelu użytkownika > edytuj opcje. Dzięki! :)
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Poziom wiedzy doradców w banku.
#1
Witam.

Świat się zmienia w zastraszającym tempie. W wielu naukach poczyniono niebywały postęp. Codziennie mamy coś nowego do przyswojenia. Pod natłokiem informacji człowiek sie czasem gubi. To zrozumiałe. W takiej sytuacji podążanie za prawdą jest trudne.


Ale wrócmy do sedna sprawy. Banki prześcigają sie w pozyskiwaniu klientów. Oferują masę produktów i usług, które przeciętny klient nie musi znać, ale wymagane jest aby znał je doradca. Czy nie wymaga sie od tych ludzi za dużo? Czy mają przyswojoną podstawową wiedzę ekonomiczną.

Jaki jest waszym zdaniem poziom wiedzy ekonomicznej doradców w bankach. Chodzi o podstawy typu:
Jakimi zasadami bank się kieruje, czy stosowane metody są zgodne z następującą teorią, czy jakąś zupełnie inną? Skąd biorą się pieniadze w gospodarce? Albo. Dlaczego jest tyle długu? Jaki produkt/usługa będzie dla mnie najlepsza itp.
Ja próbowałem zrobic krótką sondę zadając tych kilka prostych pytań, ale prawie za każdym razem dostawałem wymijające odpowiedzi lub zostałem odsyłany do "ekspertów" z innego departamentu. Jakie są wasze doświadczenia.
Można tu jeszcze przywołać temat ekspertów, którzy doradzali kredyty walutowe we frankach, sprowadzając na społeczeństwo niemałe problemy.
Czy kompetencje pracowników w bankach są wystarczające, aby ich porady i ich ciężka praca naprawdę nam służyły... służyły całemu społeczeństwu i przyczyniały się do rozwoju i kwitnienia gospodarki kraju?
Podziękowania od:
#2
Ciężka praca i porady pracowników banków mają służyć ich klientom, nie zaś "społeczeństwu. Społeczeństwu być może służą pośrednio.

A doświadczeń z tymi ludźmi nie mam, jak robiłeś sondę? Osobiście czy telefonicznie?
Podziękowania od:
#3
Ja jestem zdania, że to całe nasze społeczeństwo powinno czerpać korzyści z pracy banków, tym bardziej jeśli te banki mają być polskie. Dzisiaj kapitał wypływa z kraju, bo sektor w dużej części należy do zagranicy. Wszyscy doją tą Polskę, jak dojną krowę... to z lewej to z prawej.
Robiłem sondę przez internet, na czacie z doradcą lub pisząc zapytania na maila. Nie jestem usatysfakcjonowany jej wynikiem.
Na kilkunastu zapytanych, nikt nie słuszał o parytecie gospodarczym. Nikt nie odpowiedział jasną formułą skąd biorą się pieniądze,
albo czy depozyt tworzy kredyt, lub czy kredyt tworzy depozyt? Sądzę, że dobrze byłoby rozszerzyć kampanię w tych kręgach bankowców. Tylko jak do nich dotrzeć skutecznie? Pewnie znudzeni pracą w finansach, po pracy nie mają już ochoty rozmawiać na tematy ekonomiczne.
Podziękowania od:
#4
Ani depozyt nie  kredytu ani kredyt depozytu. Kredyt tworzy powietrze a depozyt jest, tj. Pasywa
Podziękowania od:
#5
Tak jasne. Chcialbyś mieć rację.

"Whenever a bank makes a loan, it simultaneously creates a matching deposit in the borrower's bank account, thereby creating new money."

   Michael McLeay, Amar Radia and Ryland Thomas
   Bank of England (2014)
   Money creation in the modern economy
W wolnym tłumaczeniu: Kiedykolwiek bank daje pożyczkę(tworzy kredyt)*, jednocześnie tworzy równowazny depozyt na koncie pożyczajacego, tym samym nowe pieniądze.

*Ekonomiści rozdzielają pożyczkę od kredytu.

"Each and every time a bank makes a loan, new bank credit is created - new deposits - brand new money."

   Graham Towers
   Former Governor of the central bank of Canada (1939)
   Canadian Government's Committee on Banking and Commerce

" Kiedy tylko(zawsze gdy) bank daje pożyczkę, nowy kredyt jest tworzony - nowe depozyty - zupełnie nowe pieniadze"

Kredyt tworzy depozyt. Tworzyć depozyt == deponować sumę == tworzyć lokatę == wpłacać "kasę"
... a że z powietrza lub z prądu to jest faktem... ale za pomocą akcji kredytowej... za pomocą kredytowania. Uwierz.(Credere)
Dla banku to są pasywa bo nie może ich ruszyć, a dla klienta to aktywa bo może wydać. Ten sam depozyt istnieje w dwóch formach.
w księgowości aktywa/pasywa mają tą samą wartość. Równoważą się.
Podziękowania od:
#6
Skoro kredytbpowstaje z depozytu a drpozyt z kredytu to depozyt też jest z powietrza.
Podziękowania od:
#7
Question 
(30.01.2017, 21:43)lokishi napisał(a): Skoro kredytbpowstaje z depozytu a drpozyt z kredytu to depozyt też jest z powietrza.


Nie rozumiem wszystkiego co tu jest napisane. Powiem Ci, że tak - depozyty powstają z powietrza. Te depozyty to nowe pieniądze w gospodarce pojawiajace się z każdym udzielonym kredytem. Dziwię się, że bankowcy nie są uczeni tej teorii, zwanej "teorią tworzenia pieniedzy przez kredyt" od angielskiego "credit creation theory of banking". W sondzie, którą przeprowadziłem spotkałem się z odpowiedzią, że to z depozytów bank daje kredyt. Istnieje taka teoria zwana "teorią posrednictwa finansowego", może to by wyjaśniało dlaczego bankowcy tak sądzą.
Nie wiem czego się uczą w bankach ale wydaje mi się, że pracownicy banków są szkoleni jedynie w sprzedawaniu produktów czy
zakładaniu kont, a mało który z nich ma jakiekolwiek podstawy ekonomii.
Podziękowania od:
#8
W sumie to po co mieliby mieć ? Czy żeby sprzedać Ci przysłowiowy długopis muszę wiedzieć jak działa?
Podziękowania od:
#9
Nie zaszkodziłoby wiedzieć. Wiedza jest pożyteczna jeśli ją właściwie wykorzystasz. Może klientom byłoby wtedy łatwiej rozeznać się w ofercie, bo doradcy wiedzieliby na czym polega kredyt i oferowaliby pełnowartościowe produkty. Oferując je mogliby rzetelnie doradzić, a w razie problemów pomóc.
Podziękowania od:
#10
Mam pewne wątpliwości czy celem doradców jest to aby klientom łatwiej było się rozeznać w ofercie.
Podziękowania od:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości