Zachęcamy do uzupełnienia pola "Jak się o nas dowiedziałeś?" w panelu użytkownika > edytuj opcje. Dzięki! :)
Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Lewak - prawak?
#11
(27.12.2015, 20:32)Testudo napisał(a): Jest jeszcze oprócz KORWINy Partia Libertariańska. 
http://partialibertarianska.org/deklaracja-ideowa/#8

No wiesz, ale o mała organizacja. Lepiej popierać i propagować Korwina. Istnieje jeszcze stowarzyszenie Koliber, ale ono nie jest upolitycznione. Działają edukacją.
Podziękowania od:
#12
Jeśli miałbym już popierać jakąkolwiek partię (uwielbiam perfekcjonizm a żadna taka nie jest, bo się tak nie da) to mój głos oddałbym na Nowoczesną.
http://nowoczesna.org/pytania-i-odpowiedzi/
Podziękowania od:
#13
(27.12.2015, 20:41)Frako napisał(a):
(27.12.2015, 20:32)Testudo napisał(a): Jest jeszcze oprócz KORWINy Partia Libertariańska. 
http://partialibertarianska.org/deklaracja-ideowa/#8

No wiesz, ale o mała organizacja. Lepiej popierać i propagować Korwina. Istnieje jeszcze stowarzyszenie Koliber, ale ono nie jest upolitycznione. Działają edukacją.


Wiem. Z tego co wiem to oni chyba nawet poparli KORWINę w ostatnich wyborach. Chciałem tylko pokazać, że istnieje taka partia, bo ktoś napisał, że nie ma ugrupowań promujących wolny rynek czy też jakieś rozwiązania austriackiej szkoły. Osobiście to też bym poparł KORWINę (ponoć mają nazwę niedługo zmienić). No i na szczęście jest coraz więcej stowarzyszeń które edukują.
Podziękowania od:
#14
Jakiś czas temu zorientowałem się, że rozmowach towarzyskich o polityce i ekonomii zwykle ląduje w dole z tabliczką "lewak".

Wszystko z powodu ogromnego kontrastu pomiędzy moimi poglądami, a moich kolegów z grupy. Kiedy wyszło na jaw, że popieram pomoc socjalną dla chorych, kalek, samotnych matek, sierot i innych, którym życie dało kopa, zostałem sklasyfikowany jako najjaskrawsza odmiana socjalisty, czyli jako "lewak". Niektórzy moi kompani nie stronili nawet od żartów typu:
Cytat:"Ty się chyba Marksa naczytałeś, człowieku, że takie rzeczy gadasz. Pomoc dla kalek i samotnych matek powinna być dobrowolna - nie chcę by z mojej wypłaty finansowano nierobów i puszczalskie nastolatki!"

Bywało też tak, że na wspomnienie o tym, iż chodzę do kościoła co niedzielę, byłem stygmatyzowany i nazywany Pisowcem, gdy zaś krytykowałem zmiany w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym okazywało się, że jestem zwolennikiem Platformersów, albo innych Nowoczesnych czy Kodowców.

Słowem - młodym Polakom potrzeba bardzo niewiele, aby przypiąć rodakowi łatkę. Czasami lepiej powściągnąć język przy rozmówcy, z którym dyskusja niewątpliwie sprowadziłaby się do tak idiotycznie prostych podziałów.

P.S.
Drogi autorze, najlepiej byłoby zapewne wykreślić oba te słowa ze swojego zasobu słów, a korzystać z tych bardziej konkretnych, o węższym zakresie definicji.
Podziękowania od: tomek
#15
(04.01.2016, 21:21)Scypion napisał(a): Jakiś czas temu zorientowałem się, że rozmowach towarzyskich o polityce i ekonomii zwykle ląduje w dole z tabliczką "lewak".

Wszystko z powodu ogromnego kontrastu pomiędzy moimi poglądami, a moich kolegów z grupy. Kiedy wyszło na jaw, że popieram pomoc socjalną dla chorych, kalek, samotnych matek, sierot i innych, którym życie dało kopa, zostałem sklasyfikowany jako najjaskrawsza odmiana socjalisty, czyli jako "lewak". Niektórzy moi kompani nie stronili nawet od żartów typu:
Cytat:"Ty się chyba Marksa naczytałeś, człowieku, że takie rzeczy gadasz. Pomoc dla kalek i samotnych matek powinna być dobrowolna - nie chcę by z mojej wypłaty finansowano nierobów i puszczalskie nastolatki!"

Bywało też tak, że na wspomnienie o tym, iż chodzę do kościoła co niedzielę, byłem stygmatyzowany i nazywany Pisowcem, gdy zaś krytykowałem zmiany w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym okazywało się, że jestem zwolennikiem Platformersów, albo innych Nowoczesnych czy Kodowców.

Słowem - młodym Polakom potrzeba bardzo niewiele, aby przypiąć rodakowi łatkę. Czasami lepiej powściągnąć język przy rozmówcy, z którym dyskusja niewątpliwie sprowadziłaby się do tak idiotycznie prostych podziałów.

P.S.
Drogi autorze, najlepiej byłoby zapewne wykreśligć oba te słowa ze swojego zasobu słów, a korzystać z tych bardziej konkretnych, o węższym zakresie definicji.

Dużo racji, ale co najgorsze słowo rodak, polak, patriota - zostało upolitycznione i zmieniło kompletnie swoje znaczenie i przeznaczenie, ja po prostu bo się tego słowa używać.
A do tych matek i innych:
Wg także pomoc powinna być dobrowolna, sam pomagam takim ludziom, i wiem że tacy jak ja są i będą, tego nie da się uniknąć, jedyne co ci ludzie muszą zrobić to dać znać o sobie, bo wielu się wstydzi i nie chce ujawniać - rozumiem, ale wystarczy napisać np. list.
Podziękowania od:
#16
Ta "niedobrowolna" forma pomocy, o której wspomniałem w moim poście, może przybrać różne postaci, np.: stypendium socjalne dla uczniów, których nie stać na zakup książek, plecaka, artykułów papierniczych i innych niezbędnych rzeczy dla prawidłowego przebiegu nauczania; pomoc socjalna dla ubogich, która jest często w formie artykułów spożywczych; renty dla inwalidów (nie tylko tych wojennych) zasłużonych dla społeczeństwa - strażacy dla przykładu. Na nieszczęście moich kolegów wszystkie wymienione przeze mnie formy pomocy są organizowane za pieniądze państwowe, czyli podatników. Osobiście uważam, że stać mnie na takie poświęcenie.
Podziękowania od:
#17
(04.01.2016, 21:33)Scypion napisał(a): Ta "niedobrowolna" forma pomocy, o której wspomniałem w moim poście, może przybrać różne postaci, np.: stypendium socjalne dla uczniów, których nie stać na zakup książek, plecaka, artykułów papierniczych i innych niezbędnych rzeczy dla prawidłowego przebiegu nauczania; pomoc socjalna dla ubogich, która jest często w formie artykułów spożywczych; renty dla inwalidów (nie tylko tych wojennych) zasłużonych dla społeczeństwa - strażacy dla przykładu. Na nieszczęście moich kolegów wszystkie wymienione przeze mnie formy pomocy są organizowane za pieniądze państwowe, czyli podatników. Osobiście uważam, że stać mnie na takie poświęcenie.

Każdego stać złotówka, to nic przy osobach, które płacą podatki, nawet ten 1% do którego zawsze namawiam, ale chodzi tu zasadę: wolność do wyboru, wolność do gospodarowania tą złotówką na cokolwiek i gdziekolwiek.
Podziękowania od:
#18
(04.01.2016, 21:33)Scypion napisał(a): Ta "niedobrowolna" forma pomocy, o której wspomniałem w moim poście, może przybrać różne postaci, np.: stypendium socjalne dla uczniów, których nie stać na zakup książek, plecaka, artykułów papierniczych i innych niezbędnych rzeczy dla prawidłowego przebiegu nauczania; pomoc socjalna dla ubogich, która jest często w formie artykułów spożywczych; renty dla inwalidów (nie tylko tych wojennych) zasłużonych dla społeczeństwa - strażacy dla przykładu. Na nieszczęście moich kolegów wszystkie wymienione przeze mnie formy pomocy są organizowane za pieniądze państwowe, czyli podatników. Osobiście uważam, że stać mnie na takie poświęcenie.

Jak rozumiem Twoje poglądy wynikają z chęci niesienia pomocy innym i jest to godne szacunku. Problem jest w tym, że ekonomiczne skutki takiej pomocy są złe. Z takiej pomocy zaczynają korzystać ludzie, którzy normalnie by jej nie potrzebowali. Cele mamy te same. Kapitaliści również nie chcą (o ile mają odrobinę przyzwoitości) żeby ludzie umierali na ulicach, dzieci chodziły głodne itd. Po prostu mamy inne środki, żeby to osiągać. To wszystko o czym piszesz nie musi być państwowe. Ubezpieczenia, fundacje, pomoc sąsiedzka, instytucje charytatywne, ludzie dobrej woli - nic z tego nie jest zabronione w kapitalizmie. Jest również coś takiego jak chrześcijański libertarianizm, więc idea wolności nie kłóci się z wiarą a społeczna nauka kościoła to nie to samo co socjalizm (chociaż często mylona)
PS. nie przypominam sobie, żebym używał słów lewak lub pisowiec.
Podziękowania od:
#19
@tomek @Ratel
Nie mam nic przeciwko temu, aby pomoc kierowana do najuboższych była bezpośrednio z portfela dobroczyńcy. Nie uważam, że państwo jest do tego konieczne. Jak już wcześniej wspomniałem, uważam, że najważniejsza jest sama pomoc najbardziej potrzebującym. Sprawa od kogo pochodzą te pieniądze, czy są formą datku innego obywatela czy płyną z podatków jest nieistotna.
Podziękowania od:
#20
Ja uważam, że dobrą formą pomocy dla bezrobotnej osoby może być zatrudnienie jej. Nie dość, że ma pieniądze, to jeszcze jest produktywna i na pewno czuje się bardziej wartościowa. Niektóre formy pomocy demoralizują. Oczywiście nie zatrudnisz 5-letniej sieroty, więc takiemu trzeba pomóc w inny sposób. W zależności od sytuacji ta pomoc powinna być różna. Tym bardziej decyzja powinna być podejmowana przez jednostki, a nie państwo.
Podziękowania od:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości