Zachęcamy do uzupełnienia pola "Jak się o nas dowiedziałeś?" w panelu użytkownika > edytuj opcje. Dzięki! :)
Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Lewak - prawak?
#31
Chyba takie ogólne postrzeganie jest złe i niekiedy może być nawet krzywdzące. Podział jest szeroki i nie znajomy dla przeciętnego obywatela.
Podziękowania od:
#32
@Frako @Ratel
Najlepiej będzie nie stosować takich określeń, no chyba, że ta osoba sama je narzuci, w myśl zasady: wypowiedzi muszą być jak najczytelniejsze i najjaśniejsze.
Warto dodać, że niektórzy uważają, że po części, po przez przyporządkowanie kogoś do którejś z tych grup określa się też charakter osoby, a przynajmniej skłoności. Co może budzić namysły, że te pojęcia mają jeszcze szersze znacznie iż my piszemy.
Podziękowania od:
#33
(06.01.2016, 16:37)Scypion napisał(a): Rozmowa odbiegła od pierwotnego tematu, więc pozwolę sobie na ponowienie tego wątku nowym pytaniem. Czy według was podział zero-jedynkowy pod postacią słów "Lewak - Prawak" (sic!) jest użyteczny? Pozwólmy sobie na odrobinę abstrakcji i załóżmy, że omawiamy tutaj jak najszerszy zakres. Czy użycie tych "terminów" mogłoby mieć miejsce w dyskusji racjonalnej, lub czy byłby pomocne w rozmowie stricte erystycznej (zmierzającej do odniesienie sukcesu bez względu na prawdę materialną).

Niewątpliwie "lewactwem" można nazwać poglądy skrajnie lewicowe. Jednakże "termin" ten obecnie jest używany praktycznie w odniesieniu do każdego kto poglądowo znajduje się na lewo (oczywiście nie przez wszystkich). Osobiście z określeniem "prawak" spotkałem się może kilka razy, ale jest to raczej kalka "lewaka" na potrzeby lewicowców.

Moim zdaniem w racjonalnej dyskusji oba te określenia nie mają racji bytu, ze względu na ich nacechowanie i emocjonalny charakter.

A w rozmowie stricte erystycznej, cóż, to już zależy od rozmówców. Niektórzy mogą poczuć się przekonani do naszych racji jeśłi te przeciwstawne nazwiemy lewackimi/prawackimi.

A tak ogólnie to (jak już ktoś wcześniej napisał) podział na prawicę/ lewicę nie jest adekwatny do wszystkich poglądów. Lepszy wydaje się już dwuosiowy podział, jednak czy w ogóle potrzebne jest to szufladkowanie na lewicę lub prawicę? Podział ten wywodzi się z czasów rewolucji francuskiej, jednak obecna scena polityczna bardzo różni się od ówczesnej. Chociazby pod względem gospodarczym wiele się tutaj zmieniło, ponieważ wtedy prawica była jednoznacznie kapitalistyczna, zaś obecnie za prawicę uznaje się chociaażby tfu! socjalistów z PiSu.
Podziękowania od:
#34
Może taki podział nie byłby zły gdyby jednogłośnie prawica byłaby za kapitalizmem, a lewica za socjalizmem. Wtedy to miałoby sens. A teraz po wyborach na świecie były nagłówki w artykułach, w Polsce prawica wygrywa. Taka prawica, że ma większe plany socjalu dla obywateli, niż Sld za swoich rządów.
Podziękowania od:
#35
Odniosę się do dwóch rzeczy:

1. Na wykresie na samym początku jest zaznaczone narodowcy (populiści) po części się zgadzam, bo tworzenie na siłę sytuacji, że wszystko należy do Polaków jest złe. Ale należy spojrzeć na to trochę inaczej (w dużej mierze jest to kwestia uświadomienia narodu). Nie każdy narodowiec musi być populistą, ja za takiego się uważam, wystarczy uświadomić naród, że kupując towar, usługę u/od Polaka czyt. polskiej firmie (moja definicja, po prostu polski obywatel) jego zysk w całości lub w większej części jest wydawany na miejscu. Idąc dalej, wydając je na miejscu zwiększa konsumpcję ->trzeba większej produkcji->trzeba więcej ludzi do pracy,  co wpływa na rozwój gospodarczy kraju. Im więcej bogatszych ludzi->więcej płacących podatki->większe wpływy->można obniżyć podatki. Pomijam tu marginalne przypadki, że ktoś mieszka w Polsce, a jest obcokrajowcem, po prostu kwestia zmiany prawa o przyznaniu obywatelstwa.

2. Kwestia opodatkowania, ja uważam, że należy odstąpić z opodatkowania pracy i konsumpcji na rzecz opodatkowania majątku. Dla tych co nie oglądali: https://www.youtube.com/watch?v=KUyb3dhfzbo , wyjaśniam: jeżeli ktoś posiada większy dom, fabrykę, sklep, lepszy samochód to wg. mojej i Daniela definicji sprawiedliwości powinien zapłacić więcej. Uważamy, że lepiej jest wydać mniej pieniędzy na zakup samochodu lub wybudowanie domu, a potem płacić za to podatek. Spowodowałoby to łatwiejszy dostęp do swoich czterech kątów i przy uczciwym podatku, nie byłoby to takie uciążliwe później.

A propos lewicy i prawicy, nie rozumiem czemu lewica chce zabierać "ludziom pracy", wyjątkiem jest tu "rurkowiec", a nie skupia się na tym co napisałem. Jeżeli się mylę to mnie poprawcie, ale lewica cały czas mówi że "trzeba mu zabrać bo ma więcej". Otóż moja propozycja właśnie do tego się odnosi, posiada więcej, to zapłaci więcej. A i tak lewicowcy będą się upierać za progresywnym podatkiem dochodowym, a tyle krzyczą, że bronią "ludzi pracy".
Podziękowania od:
#36
Stwierdzam iż do filmiku powinien zostać załączony słownik. Poza tym podatek nie jest karą za posiadanie tylko formą zapłaty za usługę i każdy z tej usługi korzysta w podobnym stopniu. Do tego czemu uparci twierdzicie że podatek jest czymś co musicie płacić?
Podziękowania od:
#37
(14.02.2016, 19:22)lokishi napisał(a): Stwierdzam iż do filmiku powinien zostać załączony słownik. Poza tym podatek nie jest karą za posiadanie tylko formą zapłaty za usługę i każdy z tej usługi korzysta w podobnym stopniu. Do tego czemu uparci twierdzicie że podatek jest czymś co musicie płacić?

Tak, ale mi chodziło o to co opodatkować. Każdy się raczej zgodzi, że wojsko, wymiar sprawiedliwości, policję, straż pożarną itp., minimalną administrację trzeba opłacić, chyba, że chcecie anarchii. Jestem też za tym aby państwo odpowiadało za budowę dróg, kolei, czy lotnisk, jeżeli będzie to opłacalne i/lub potrzebne. A poza tym płacimy też za to, czego nie potrzebujemy, albo przepłacamy za to (ze względu na rozpasłą biurokrację) i to właśnie jest złe.
Podziękowania od:
#38
No to zlikwidować to czego nie potrzebujemy a nie kazać za to płacić tylko tym bogatym
Podziękowania od:
#39
A co tylko bogaci jeżdżą samochodami i mają swoje cztery kąty? Poza tym podatek od nieruchomości i ruchomości jeżeli zapłacą go właściciele sklepów, fabryk itp. to przerzucą koszt na swoich klientów. Właściciele bloków lub kamienic rozłożą go na lokatorów, którzy płacą czynsz. Więc w konsekwencji zapłacą go praktycznie wszyscy. Ale moim zdaniem lepiej jest zapłacić taki podatek, niż płacić dochodowy, na ZUS, VAT itp. Tu zostaje tylko kwestia czy jesteśmy demokratami i znajdujemy wspólnie, jakieś rozwiązanie, czy nie i mała grupa narzuca swój dobry lub zły (kwestia oceny) pomysł reszcie.
Podziękowania od:
#40
A czy to moja wina że ktoś nie ma domu?Czemu ja mam płacić a on nie?Zasługuję na karę bo coś w życiu zrobiłem i coś mi się udało , a mu nie bo np. mu si,ę nie chciało. Poza tym nie jesteśmy demokratami (przynajmniej ja) w formie rządów ludu optuję za rządami podatników i chcę dochodzić do rozwiązań dobrych a nie wybranych przez większość
Podziękowania od:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości