Zachęcamy do uzupełnienia pola "Jak się o nas dowiedziałeś?" w panelu użytkownika > edytuj opcje. Dzięki! :)
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Nierówności nierównościom nierówne, z bogactwem jest podobnie.
#11
Stwierdziłeś, że wartość ustala się w oparciu o uczucia. Dobrze, muszę przyznać, że to jest prawda. Natomiast tych czynników ją kształtujących jest znacznie więcej. Dlatego starałem sie podać kilka.
Wcześniej chodziło o wartość dodaną, która nniby ma powstawać poprzez barter, ale zeszliśmy na bułki z makiem.
Więc Ci wytłumaczę jeszcze raz, jak ja to widzę. Zamiana Tukana na cytrynę jako pełnowartościowa transakcja rynkowa nie kreuje dodatkowej wartości o znaczeniu rynkowym np. (materialna/pieniężna). Może tworzy się po zamianie "lepszy układ" ( rozkład zasobów ) bo subiektywne odczucia jednostki ulegają poprawie. Także jeszcze raz potwierdzam, że uczucia/odczucia są istotne przy kształtowaniu ceny/wartości.
Przy wielu innych przypadkach zamiany jako społeczeństwo nie wzbogacimy się jednak. Rozkład zasobów może będzie lepszy, ich dywersyfikacja, a z tego wynikające wieksze zadowolenie społeczne. Zadowolenie, a nie ogólny majątek/bogactwo. Żadna wartość w ogólnym rozrachunku się nie zwiekszy poza wartością pozytywnego uczucia.
Dlatego cały pierwszy akapit otwierający analizę nad raportem Oxfam wydaje mi się dalej mocno kontrowersyjny.
Panowie ekonomiści zarzucają, że rząd zabiera jednym i daje drugim. To dajmy rządowi do dyspozycji "elektroniczną mennicę" niech "nastukają drobniaków" - dla biednych napewno wystarczy, a bogatym nic nie ubędzie. Wink
Podziękowania od:
#12
,,Bogatym nic nie ubędzie" ty się chyba jednak nic nie nauczyłeś. No chyba, że.to był żart?
Podziękowania od:
#13
Dobra. Zrób eksperyment myślowy. Nowy pieniądz wchodzi do obiegu.
Dostajesz od rządu nagrodę w wysokości 2000 zł, przelewem na konto, za powiedzmy wzorowe prowadzenie forum o tematyce ekonomicznej. Jesteś moderatorem na forum i to zajecie jest twoim źródłem skromnego dochodu, dlatego z uciechą przyjmujesz nagrodę.
Pieniędzy z wypłaty wystarcza Ci na krótko, dlatego wydajesz te dodatkowo otrzymane pieniadze. Ale.
Przez ten krótki okres byłeś bogatszy o całe 2000 zł od innych którzy go nie dostali. Spadła siła nabywcza wszystkich pieniedzy. Tak? W ogólnym rozrachunku trochę wszyscy stracili. Ale... wydałeś ten dodatkowy pieniądz bo kupiłeś powiedzmy nowy komputer do pracy w pobliskim sklepie. Wzbogaciłeś tego sprzedawcę. Zyskał. Sprzedawca odprowadził podatek wzbogacił budżet państwa. Wszyscy zyskali po drodze, za sprawą kreacji nowego pieniądza.
Gdzie tu są jakieś poważne straty? Wartość pieniądza zostaje niezachwiana. Nowemu pieniądzu nadał wartość stary pieniądz w obiegu. Powiedzmy teraz, że wszyscy pracują 3 lub 4 dni w tygodniu i nie wystarcza im na przeżycie miesiąca bo mają jeszcze do utrzymania dziadków ze słabymi uposażeniami i chorych bez pomocy socjalnej. Ale rząd wychodzi z pomysłem aby kreować 2000 złotych dodatkowo raz w miesiącu albo lepiej w tygodniu na emerytury, renty, chorych itp. czyli ludzi najczęściej bezproduktywnych,  którzy reprezentują grupę kliencką na rynku. Ich uposażenia rosną... mogą pomóc pracującym dzieciom. Jako grupa kliencka wydają swoje zasoby na w miarę luksusowe życie. Poprzez swój tryb życia - wydatki - wzbogacają grupę producencką, aktywną zawodowo i twórczą.  Dzięki kreacji pieniądza społeczeństwo może dużo zyskać. Ale jak robi się to bez pomysłu zaciągając wysoko oprocentowane pożyczki to nie ma sie co dziwić, że ekonomia przeżywa ciężkie czasy.
Należy uderzyć w najsłabsze ogniwo, w ludzi najbiedniejszych i wcale nie trzeba nikomu nic zabierać.
Naucz się wreszcie myśleć drogi moderatorze, a to forum zyska na atrakcyjności i wartości wpisów. Może wkrótce zrobie kolejną kampanie informacyjną na jego temat.
Podziękowania od:
#14
Nie ma poc o wprowadzać podziału na jakieś klasy typu konsumenci, producenci, najbiedniejsi etc. Jeden człowiek. Jeżeli znajdzie się choć jeden człowiek który na tym straci to z przyczyn etycznych nie można tego zrobić. Po prostu jest to złe.
A poza tym powściągnij język. Obrażanie administracji narusza regulamin. A co do poprawiania poziomu poziomu to wydaje mi się, że najlepszym sposobem żeby to osiągnąć byłby ban dla pewnego użytkownika(nic nie sugeruję nikomu nie grożę), o przydzielenie którego już mnie proszono.
Podziękowania od:
#15
@lokishi Ja nie wprowadzam, żadnego podziału w społeczeństwie. Ja Ci go tylko przedstawiłem... przedstawiłem najbardziej podstawowy klasyczny podział, który się widocznie zarysował. Jeśli jeden człowiek straci, a cała biedota zyska to twoim zdaniem nie warto tego robić? A co się dzieje w tym państwie? Właśnie traci jeden i drugi i trzeci i uzbierało się tych osób tyle, że wyszło że to norma społeczna w tym państwie jest taka. Poza tym, kto miałby stracić w przypadku kreacji pieniądza o której pisałem, dla najuboższych, bezproduktywnych lub chorych. No kto? Producenci leków, wózków inwalidzkich? Czy bank w którym mieliby pieniądze i odprowadzali opłaty od prowadzenia konta.
Prosze o usunięcię mojego konta jeśli jestem tu niemile widziany.
Podziękowania od:
#16
Pozwolę obie na złamanie prawa Godwina, gdhż jest to uzasadnione gdy interkulator ma problemy z oceną moralną czynu:
,,Jeżeli jeden żyd straci, a cały naród niemiecki na tym zyska to twoim zdaniem niewarto tego robić? A co się dzieje w tym Państwie? Traci, jaeden, drugi i uzbierało się tych podludzi, że to norma społeczna w tym państwie jest taka"
~ @sylvi91 AD 1938 9 Listopada, Berlin
Norma społeczna niczego nie usprawiedliwia. Kto straci? Np. Niepracujący potomek nowobogackiej rodziny po mału wydający spadek.
Podziękowania od:
#17
@lokishi No nie. Co ty się tak spinasz? Myślałem, że dyskusja ze mną sprawia Ci przyjemność, przynajmniej do czasu kiedy się postanowiłeś obrazić. Całe szczęście, że nie znałem prawa Godwina. Porównania moich wypowiedzi do wielkiego antybohatera historii, który skończył zresztą według większości tragicznie swiadczy, że nie zrozumiałeś sensu wypowiedzi. Szkoda.
Ty mówisz o ocenie moralnej czynu wobec jednej osoby, bo sądzisz, że ktoś straci na tej kreacji pieniądza drogą którą zaproponowałem, czyli według stanu zdrowia i wieku. Niech straci. Nawet jeśli - to co? Powiedziałbym - prawa rynku. Niech rząd nie będzie z rynku wykluczony, niech się dostosuje, że ludziom czasem trzeba pomóc, a nie tylko od nich brać i wymagać.
Powiem Ci jeszcze, że bardziej niemoralnym jest nie dać tym osobom godnych rent czy emerytur, zasiłków przedemerytalnych lub innych pomocy finansowych. Tym bardziej, że swoje najczęsciej już przepracowali/odchorowali... niech teraz godnie pożyją. Kreacja pieniądza opisywana przez niektórych jako zło, wcale taka być nie musi.
Nie mów mi o ocenie moralnej tego czynu, podczas gdy znam osoby których dochody do budżetu to niewiele ponad 500 zł na miesiąc.
Moralność jest deficytowym towarem na arenie polskiej polityki.
Także nie obrażaj się lokishi. Przyjmij moje przeprosiny jeśłi jeszcze czujesz się urażony.
Podziękowania od:
#18
To o czym piszesz to odrzucony przez wszystkich szanujących się myślicieli relikt zwany etyką sytuacyjną. ,,Ojej! Jakie biedne dziecko! A ten Pan taki obrzydliwie bogaty! Zabierzemy mu trochę i damy temu dziecku" - Nie. Tak nie wolno. Kradzież, to kradzież niezależnie od tego kogo okradamy i co robimy z łupem. Zawsze jest niemoralna. A zasady etyczne obowiązują niezależnie od sytuacji finansowej. Nawet jeżeli Twoi Szanowni Znajomi dostawaliby co miesiąc 5 zł nie wolno komuś zabrać pieniędzy żeby im dać. Takie jest prawo naturalne (i tak na marginesie Boskie, jak ktoś wierzy.)
Podziękowania od:
#19
@lokishi - Dobrze, masz rację. Zabieranie innym jest niemoralne. Jednak, ja cały czas mówię o kreacji "dodatkowej wartości".
Twierdzę to co powiedzieli Panowie Machaj i Benedyk.
Załóżmy, że jestem producentem fasolki w puszkach i mam nadwyżki, których nie mogę sprzedać przed upływającym terminem przydatności, więc postanowiłem oddać je głodującym. Czy kogoś okradam? Ja nie sądzę, abym kogoś okradał. Stworzyłem i podzieliłem się owocem swojej pracy. Wszyscy zyskali.
A teraz załóżmy, że jestem producentem pieniądza, do którego społeczeństwo ma jeszcze zaufanie. Stworzyłem, że tak powiem nadwyżkę, jeśli tak można określić. Powiedzmy, że mam moce produkcyjne, aby obdarować każdego obywatela kwotą 1000 zł. Każdego.... bez względu na wiek, płeć, wykształcenie, przekonania, zamożność itp... Jedyny warunek, osoba musi mieć konto w banku, a jeśli jesteś niepełnoletni to obdarowani zostają rodzice. ... i dokonałbym zapisów elektronicznych na kontach wszystkich tych obywateli.
Czy sądzisz, że kogoś okradłem, czy raczej wszyscy zyskali? Czy w ogólnym rozrachunku zyskali, czy stracili? Wiem, możesz argumentować - inflacja ich zjadła... ale zastanów się, czy aby napewno. Pamiętaj, że nie dokonano, żadnego dodruku, a pieniądz nie pochodzi z pożyczek/kredytów, ale może służyć do spłaty istniejącego zadłużenia debetów/kredytów, uregulowania zaległych rachunków i innych wierzytelności.
Podziękowania od:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości