Zachęcamy do uzupełnienia pola "Jak się o nas dowiedziałeś?" w panelu użytkownika > edytuj opcje. Dzięki! :)
Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ochrona środowiska w kapitalizmie
#1
Witam, wiem, że forum jest "trochę" martwe, ale może ktoś jednak zobaczy tego posta.

Zastanawiam się, jak będzie wyglądała ochrona środowiska w kapitalizmie, skoro do państwa ma należeć tylko armia, sądy, policja itp. No i jak to ma być? Ktoś sobie wykupi kawałek lasu i go po prostu wytnie, zostawiając tylko brzydkie pnie? Może zostawić tylko kilka parków narodowych, będących własnością państwa, i bilety z nich będą niejako "podatkiem" na utrzymanie koniecznych instytucji? Co o tym sądzicie?
Thanks given by:
#2
Kapitalizm libertariański ma to do siebie iż byłby prawdopodobnie najbardziej wydajnym ekonomicznie systemem politycznym.
A także najbardziej sprawiedliwym.
Problemy i kontrowersje (a przynajmniej materiały do rozmyślań :) ) pojawiają się kiedy mamy do czynienia nie z pełnymi, w tego słowa znaczeniu uczestnikami tego ładu, a tymi o niepełnych prawach (dzieci,zwierzęta,osoby niepełnosprawne umysłowo).
W przypadku ochrony środowiska wymagane byłoby sprywatyzowanie wszelkich obszarów które chcemy chronić przy jednoczesnym czerpaniu korzyści ekonomicznych z utrzymania ich w takim stanie. Do tego byłby wymagany pewien system dobrowolnych składek.
To z kolei rodzi pytania o możliwość zaistnienia dobrze znanego teoretykom (zwłaszcza z dyskusji na temat obrony terytorialnej) efektu gapowicza.
Przyjmując za iż to rozwiązanie byłoby błędne następnym wydawałoby się upaństwowienie wszelkich obszarów wymagających ochrony co oczywiście poszerzałoby władze państwa, a więc zwiększało pole do nadużyć. To zaś też nie wydaje się być dobrym rozwiązaniem.
Jeszcze ciekawiej robi się w kwestii ochrony powietrza które nie za bardzo da się sprywatyzować. Nie ma też obecnie dostępnej technologii pozwalającej precyzyjnie określić źródła zanieczyszczeń wpadających na naszą działkę.

Co do twojego pomysłu, mam wątpliwości:

1. Na starcie nadajemy (lub utrzymujemy jeśli taki miały) pewnym terenom status obszaru chronionego.
Jak wybrać taki obszar?
Jak kolektywnie zdecydować czy jest wart wykupienia?

2. Część z nich nie uzyskuje dostatecznych wpływów z biletów
Prywatyzacja?

3. Część parków która utrzymuje się na początku w pewnej przyszłości w wyniku złego zarządzania traci zaufanie społeczne oraz wpływy z biletów.
Prywatyzacja?
Thanks given by:
#3
@Freeman

Po pierwsze, sam jestem zwolennikiem kapitalizmu (niekoniecznie libertariańskiego), ale to nie zmienia faktu, że moim zdaniem szczątkowy aparat państwa powinien istnieć. Po drugie, mój pomysł to tylko luźna sugestia, jak można by to rozwiązać, oprzeć jakoś temat itd. Po 3, czemu komuś miałoby się opłacać ochrona środowiska? Wyobraź sobie że ktoś kupuje duży obszar puszczy czy innego lasu tylko po to, żeby go wyciąć i zostaje ogromny obszar brzydkich pni, z którymi nikt nic nie robi. Co w tedy?
Thanks given by:
#4
1.Zależy co uznać za szczątkowy aparat państwa. Według wielu osób jest to aparat którego zadaniem jest jedynie ochrona własności i suwerenności jego obywateli (wojsko,policja,sądownictwo). Można oczywiście dorzucać nowe instytucje pożytku publicznego.
Kiedy jednak przestanie to być państwo minimum?

2.Rozumiem dlatego równie luźno zostawiłem pytania, a nie odpowiedzi

3.Sądzę iż osoba którą stać na zakup terenu i wycięcie dużego obszaru drzew nie pozwoliłaby mu potem leżeć odłogiem, ale to chyba nie ta kwestia cię niepokoi :)

Dlaczego ktoś miałaby tego nie robić:
- ostracyzm społeczny
I to w sumie tyle.
Thanks given by:
#5
Wybacz nie odniosłem się do twojego pytania, czemu komuś miałaby się opłacać ochrona środowiska. Mogłoby być tak dla tego (i to w sumie też jest jakaś opcja niepaństwowa) że jakaś grupa ludzi byłaby mu w stanie płacić za nieużytkowanie części lub całości jego terenu terenu. Trochę tak jakby płacili czynsz za drzewa i zwierzęta :). Nie powstaje wtedy żadna wartość dodana bo płacimy za bezczynność ale w przypadku przeznaczania pieniędzy na cele charytatywne jest tak samo i jak widać pieniądze dla chorych czy biednych jakoś się znajdują.
Thanks given by:


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)