Zachęcamy do uzupełnienia pola "Jak się o nas dowiedziałeś?" w panelu użytkownika > edytuj opcje. Dzięki! :)
Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wybory prezydenckie w USA i Donald Trump
#21
@lokishi - Likwidujemy USC, śluby w kościołach. Państwo powinno wiedzieć o małżeństwach ze względu na m.i. prawo spadkowe czy rodzinne które są ustalane przez państwo.
Podziękowania od:
#22
W kościołach czyli w dowolnym obrządku czy tylko jakieś określone? No i co z przypadkami gdzie istnieje poważna różnica zdań czy dana instytucja jest kościołem czy sektą?
A jeszcze uprzejmie zapytuję czy do drugiej obszerniejszej części postu z wczesnego wczoraj nie ustosunkowujesz się dla tego że nie masz zdania, nie chciało Ci się tego czytać, uważasz ją za nie godną komentarza cz z jakiegoś innego powodu?(nie ma tutaj ironii)
Podziękowania od:
#23
@lokishi - Jest lista zarejestrowanych grup religijnych i tego się trzymajmy. Co jest sektą, a co nie to powinien się wypowiadać ktoś kto ma większą wiedzę niż ja na te tematy.

Myślałem że ta obszerna część jest skierowana do Stiopy Jak jakiś homosexualista jest anty-tęczowo nastawiony to głosuje kierując się resztą swoich poglądów, więc ogólne propagowanie wolnego rynku wśród ludzi i tak do niego trafi. Żadnych specjalnego zabiegania o ich głosy - w skrócie nie ma co walczyć o ułamek ~1% populacji.
Podziękowania od:
#24
Czyli mówisz że wśród ni8ch jest mniej więcej taki sam odsetek apolityczności, jak wśród reszty? W sumie ciężko sprawdzić...
Podziękowania od:
#25
Natrafiłem wędrując po internecie na taką oto dyskusję https://www.youtube.com/watch?v=dEJzIndt2JM gdzie to krul rzeczonego internetu a przynajmniej znacznej jego części wspomina o strachu ponoć odczuwanym przez członków wyżej omawianej grupy społecznej. I jeżeliby by znowu śmiało założyć że taki8 strach faktycznie ma miejsce można by spojrzeć na sytuację z nowej perspektywy gdzie to przeciętny homoseksualista na stronnictwa liberalno-lewicowe nie głosuje bo ich działalność może prowadzić właśnie do podburzenia ludu przeciw niemu, a na konserwatywno-prawicowe gdyż to oni właśnie najpewniej poprowadzą ten lud. Czyli i tak źle i tak nie dobrze, a poza tym dla takiego człowieka lepiej się wycofać z życia publiczna i nie epatować swoją osobą aby jak przyjdzie co do czego nikt się nim nie interesował.
PS: 3500 post na forum jej!
Podziękowania od:
#26
@lokishi: w tym długim tekście myślę, że bardzo dobrze to ująłeś. Jako, że nie jestem anarchokapitalistą, paleolibertarianinem ani żadnym podobnym dwuczłonowcem to postulowany "program" już się z moimi przekonaniami nie pokrywa, ale sama kwestia niemożliwości znalezienia się wolnorynkowych homoseksualistów w twardym podziale na prawo/lewo, jak najbardziej. Jestem w stanie sobie też wyobrazić lewaka, który chętnie zagłosowałby na PiS, ale nie chce zmian w Trójce czy Teatrze Polskim. To zawsze są pakiety. Trudno, żeby np. nietęczowi geje nacjonaliści głowali na RN pomijając kwestię swojej orientacji, bo jeszcze wyniosą ich do władzy, a potem dostaną po mordzieWink
Podziękowania od:
#27
Wszystko pięknie, ale jeszcze pozostajemy z kwestią: Co w związku z tym?
Podziękowania od:
#28
Bardzo duże pytanie, ale odpowiedź będzie mała - "z mojej strony nic". Mi wystarczy podzielenie się tą opinią. Zaznaczyłem w poście, do którego się odnosiłeś, że moim zdaniem mamy niezagospodarowany elektorat, Khneefe miał na ten temat inne zdanie. I tyle - partii nie zamierzam budować, ani tworzyć programu dla Korwina czy innej Kanapy. Wolę sobie posłuchać jakichś ciekawych audycji, pójść na koncert, poczytać książkę. Może przed wyborami spróbuję coś polobbować w internecie za moją stroną politycznej sceny.

Równie dobrze można zadać pytanie: Wierzymy w ASE - i "co w związku z tym"? Ratel stworzył stronę, by edukować społeczeństwo, inni próbują lobbować politycznie za wolnym rynkiem, a jeszcze inni sobie tu dyskutują na forum i nie planują wpływać na kierunek rozwoju świata:) Wydaje mi się, że więcej tu jednak gadania dla gagania, wymiany poglądów, niż snucia planów.
Podziękowania od:
#29
Spójrz też z tej strony, że jak uda się ich zwerbować (rzeczony elektorat), to będziesz mógł gadać z większą ilością osób Wink. A poza tym lobbowanie wcale nie musimy mieć jakiejś nudnej i nieprzyjemnej formy.
Podziękowania od:
#30
Trochę odbiję od poruszanych tutaj wątków. Nie przypomina wam sytuacja w USA, tego co było u nas rok temu? Jest znaczące faworyzowanie jednego z kandydatów w głównych mediach i jest jego znaczna przewaga w sondażach (na początku kampanii). Dlaczego myśle, że przewaga Clinton może zniknąć tak samo jak Komorowskiego? Jak zostało wspomniane tutaj http://independenttrader.pl/clinton-czy-...zeniu.html Clinton od wielu miesięcy nie miała konferencji prasowej. Lista pytań, które cisną się na usta jest ogromna. Jak ona wytrzyma to w glownych debatach? Trump będzie miał niezłe pole do popisu.
Podziękowania od:


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości